Archiwum | Grudzień, 2012

Święta

26 Gru

Młodego pierwsze, moje trzecie, PS siódme poza PL.

W Kambodży dzień, jak co dzień – mojej babci ciężko byłoby w to uwierzyć. Co prawda zastępy koreańskie nawracają pracowicie, ale nadal nie udało im się skonwertować decyzyjnych.

Za oknem brak pogody do bani, więc trudno było wczuć się w klimat przedświąteczny, ale Młody pomógł… Najpierw zaczął zagadywać na temat św. Mikołaja. To ja mu na to, że ten Pan z brodą to przebieraniec i w zasadzie przecież zna kilku moich kolegów, którzy w grudniu wdziewają czerwone szatki, aby nieco dorobić. Nie dał się przekonać. Czytaj dalej

Ja mam wszystko, a oni nie

21 Gru
Do ich domu wchodzi się po drabinie. Takie ze słomy mają dachy.
Prysznic mają na dworze – jedna osoba pompuje, a druga osoba się myje.
A potem wchodzą po drabinie, nakładają piżamki i śpią.
I jeszcze nie mają gąbki. Myją się samą wodą. Taką zimną. Czytaj dalej

Kawałek podłogi

18 Gru

Stało się. Z Kampong Chnang przenosimy się do Phnom Penh. Niestety nie jest to do końca zmiana na lepsze. Będzie drożej, głośniej, bardziej śmierdząco. Bez zieleni i szybkich wypadów na wioski. Za to z placami zabaw, przedszkolami, basenami. Nawet jakieś kino/teatr się znajdzie.

Zaczęliśmy poszukiwania. Dzwonisz do agenta i ten pokazuje Ci co ma. Prowizję płaci właściciel mieszkania. W Phnom Penh są trzy kategorie miejsc, które możemy wynająć: Czytaj dalej

Niania do burdelu

13 Gru

Upsss, przepraszam… Do kasyna na granicy kambodżańsko-wietnamskiej. Czytaj dalej