Komu w drogę, temu miłość

24 Lu

Na temat kambodżańskich dróg krążą legendy, ale jest coraz lepiej. Naprawdę. Jadąc jednak ze stolicy nad morze droga jest beznadziejna przez większość trasy – dziury, remonty, bawoły, ale wjeżdżając do nadmorskiej miejscowości Kep można przejechać się kilka kilometrów piękną „ileśtam” pasmówką. Oczywiście w centrum znowu zwężenie. Ale co tam! Lubimy jeździć autobusami. Prawie zawsze działa klima (czasami aż za bardzo…). Można niespodziewanie pojechać zupełnie inną trasą, albo rozciągnąć podróż z 3h do 7h. Przynajmniej, co 1- 2h postój w jadłodajni. Są i toalety. Stan – no.. są.. to najważniejsze. Za dzieciaka nie płacimy. Młody wsiadając do autobusu najpierw ostentacyjnie zatyka nos i wrzeszczy „śmierdzi”! Francuski, ehmhe.. polski piesek.. Nie trzeba znać jednak języka polskiego, żeby go zrozumieć. Pozostaje nam uśmiechać się miło i przepraszająco. W końcu synio rozkłada się na naszych kolanach i pyta się czy jedziemy daleko. Oczywiście, że daleko. Jak na zawołanie zasypia. Młody jest do podróżowania idealny!

A starzy? Autobusy kambodżańskie są zazwyczaj z koreańskiego demobilu, więc jest i telewizor. Nie taka mała, kwadratowa, śnieżąca bryłka, tylko wypasik- płaski, wmontowany, rozkładany. Serwują chińskie filmy sztuk walki (rzadko), khmerskie kabarety (czasami), teledyski karaoke (najczęściej). Oglądanie tych ostatnich dostarcza wielu przeżyć i przemyśleń egzystencjalnych, a tym samym wiedzy o tym co Kambodżanom w duszy gra .

Generalnie są dwie kategorie teledysków:

  • Przaśne: niskobudżetowe produkcje, kilka piosenek pod rząd w tym samym plenerze (np. samolot na polu)  z tymi samymi osobami, w różnych strojach.  Śpiewa: on – dłuższy włos, zaokrąglony, ona – wybielona z krowim spojrzeniem. Często w tradycyjnych strojach, albo z elementami folklorystycznymi. Jeśli tematem jest miłość do rodziny lub kraju najprawdopodobniej zakończenie będzie pozytywne. Podziwiają łany ryżu, płodne rzeki, plantacje bananów, kokosów lub ananasów.
  • Współczesne: kręcone lepszą kamerą, z jakimiś filtrami. IPhony, Lexusy, biżuteria, apartamenty, jachty – sceneria z najlepszej bajki, nawet więzienia wyglądają jak Hilton czy inny Sheraton. Często kilka piosenek łączy się w dłuższą fabułę.

Jedziemy tym autobusem i nadziwić się nie możemy, szczególnie, kiedy oglądamy teledyski o miłości. Oto motywy,  które w różnych konfiguracjach przeplatają się w khmerskich piosenkach o relacjach damsko –męskich.

  • On daje jej łańcuszek lub bransoletkę
  • Jedzą kolację
  • Robią zakupy
  • Patrzą na jezioro/niebo/pole
  • Ona zdradza (zdzira, nie ma wybacz!)
  • On zdradza ( zabawny; jeśli na poważnie – ona oczywiście wybacza)
  • Biją się po twarzy, uderzają, popychają się –  ogólnie przemoc fizyczna w związku jest naturalna; można odnieść wrażenie, że jeśli ktoś komuś nie przyłoży to nie kocha.
  • Cierpią i płaczą w samotności
  • Umierają postrzeleni, utopieni lub potrąceni przez samochód.

Można śpiewać – chłopcy na niebiesko, dziewczynki na czerwono.

A tutaj jedna z największych gwiazd. Przed wami Khmerak Sereymun.

Advertisements

komentarzy 8 to “Komu w drogę, temu miłość”

  1. Anna 24/02/2013 @ 10:19 PM #

    Teledysk jest super:) Ja autobusem w Kambodży nie jeździłam, M. zaznał tej przyjemności:)

    • niedziwinic 27/02/2013 @ 1:26 AM #

      Oglądając nie wiem czy płakać czy może śmiać się… Ten jest w miarę normalny ale zdarzają się kwiatki.

      • zwierzak 24/03/2013 @ 5:08 PM #

        Czy ta miłość czy teledyski tak zaabsorbowały blogowiczkę? gdzie kolejne posty? 🙂

  2. lovespatient 07/08/2013 @ 6:46 AM #

    Cieszę się, że tu trafiłam! Świetnie się czyta, dziękuję, że piszesz:)

  3. KH 04/09/2013 @ 7:06 AM #

    niesamowite! piękni ludzie i miejsca i wciągajaca historia…piękny teledysk!:) w koncu jest sposób na przykłucie uwagi na cały czas piosenki, tyle zwrotw akcji i emocji 🙂 a nie atkie tam ładne obrazki o niczym! 😉 jestem zafascynowana, podejrzewam że po n-tym fascynacja by mi przeszła, ale pierwszy taki – robi wrazenie.

    • niedziwinic 04/09/2013 @ 2:22 PM #

      Ja tam caly czas, nawet przez 10h jazdy autobusem jestem zafascynowana i czekam co dalej 😉

  4. Joanna 22/02/2014 @ 3:28 AM #

    – Ona gotuje dla niego kolację, on już jej nie kocha, więc nie chce jeść (to mój zdecydowany faworyt).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: