PP

29 Kwi

Ciężko zakochać się. Próbuję i próbuję. Prawie codziennie od trzech miesięcy. I nic. Zero chemii. Są niby chwile przyjemności, ale umówmy się, że te pojedyncze podniety miłością nie nazwę.  Porównuję z wcześniejszymi doświadczeniami – może nie powinnam. Ale jakoś ciężko się powstrzymać. Na szczęście jest przyzwyczajenie. Staram się wyciągnąć z tego związku jak najwięcej i tyle.  A może jestem za mało wyrozumiała? Może gdybym poświęciła więcej czasu i energii okazałoby się, że oto stoją przede mną fascynujące tajemnice, magia i czar? Może wystarczy zarwać kilka nocy i po prostu zaszaleć? Cóż – poziom kolagenu w skórze już nie ten…

Tak sobie narzekam na Phnom Penh.

Ej!!!

Stop.

Kambodża znajduje się na 120 miejscu, jeżeli chodzi o PKB. W towarzystwie takich krajów jak Namibia, Madagaskar czy Czad. Założę się, że nie ma tam takich placów zabaw jak w Phnom Penh.

I jeszcze:

PS wyrwał się ostatnio na koncert. Wrócił przed pierwszą i przywitał mnie rozentuzjazmowanym okrzykiem: „Rewelacja! Niech ………..* się schowa. Phnom Penh to Nowy Jork!”.

Czy to prawda, czy to Angkor?

*Wpisz nazwę miasta, które uważasz za rewelacyjne. Oczywiście oprócz NY – bo nawet jeśli się w nim nie było, to z filmów wiadomo, że jest number uno.

Reklamy

Komentarzy 8 to “PP”

  1. Pojechana 14/05/2013 @ 3:19 PM #

    Ja też tak mam z moim tymczasowym domem w Shenzhen, że nie wiem, próbuję, ale miłości ognistej nie czuję- do czasu gdy się gdzieś przemknie, że będzie trzeba wracać, do tego stałego, polskiego, ukochanego… i wtedy nagle uczucie gorące bucha bo i palmy, i plaża, i góry, i słońce, i wieczna przygoda, i uroki miasta jednocześnie i… jednak dobrze nam razem- mi i Shenzhen 🙂

  2. Agnieszka i Jarek 10/06/2013 @ 3:15 AM #

    Cześć:) napiszę krótko. Jesteśmy małżeństwem w wieku 40 lat. Trzy tygodnie temu po trzy miesięcznym pobycie na Filipinach zamieszkaliśmy w Phnom Penh na 99 sireet. Mamy zamiar pomieszkać tu kilka m-cy. Było by nam bardzo miło poznać osoby które obecnie przebywają w Kambodży. Pozdrawiam: Agnieszka i Jarek

  3. * 31/07/2013 @ 10:42 AM #

    czekam i czekam na coś nowego- będzie :)?

  4. Aleksandra 28/01/2014 @ 4:47 PM #

    mam tak samo z Bangkokiem, przyjeżdżam tu od lat, nigdy do głowy by mi nie przyszło, że zamieszkam tu na stałe. A jednak…

  5. Joanna 22/02/2014 @ 3:34 AM #

    7 tygodni wytężonego wysiłku i całkowitego skupienia. Zaczynam PP kochać. Alleluja!
    (jeśli będzie Ci się kiedyś nudzić, podrzuć syna i jego „głowę po polsku” na pół godziny proszę, bo od pół roku Polaka nie widziałam. Tęskni mi się, więc będę wdzięczna).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: