Archiwum | Kambodża RSS feed for this section

Cutaneous Larva Migrans

26 List

Chyba wspominałam, że Młody po przyjeździe do Kambodży wspaniale ozdrowiał? Do trzeciego roku życia mniej więcej, co 3 tygodnie miał kontakt ze stetoskopem i otoskopem. Z Polski zabrałam kilogramową apteczkę i czekałam. Po dwóch tygodniach zrzucił na stopę szklankę. Na to nie byłam przygotowana – krew tryska, kawałki skóry, on krzyczy, ja dostaję spazmów. Palec sobie odrąbał! Szpital! Do Phnom Penh ponad 100 kilometrów, więc szybko do lokalnego. Czytaj dalej

Reklamy

Umarł król i nie żyje

15 Paźdź

-Kto jest na tym zdjęciu?

-Ja

-I kto jeszcze?

-Król Sihanouk. On zginął na wojnie.

No nie… Nie na wojnie. Zmarł dokładnie rok temu 15.10.2012 w wieku 89 lat. Czytaj dalej

Hasta la victoria siempre?

16 Wrz

O godzinie 6.30 na skrzyżowaniu ulic Mao Tse Toung i Rzeczpospolitej Polskiej, niedaleko Russian Market w Phnom Penh wojskowi leniwie kończą siorbać śniadaniowe noodle. Czyszczą wykałaczkami zęby i dopijają zimną kahve ze skondensowanym mlekiem. Od kilku tygodni urzędują w stolicy, rozstawiają się na największych skrzyżowaniach, przysypiają na plastikowych krzesełkach obok policjantów z drogówki. Gdyby jeszcze ktoś ich nie zauważył to codziennie ćwiczą na Olimpic Stadium, w miejscu, przez które codziennie przewija się tysiące Khmerów.

Pod koniec lipca odbyły się w Kambodży demokratyczne wybory i coś poszło nie tak. Nikt się tego nie spodziewał. Kiedy w telewizji przekazywano na żywo wyniki z poszczególnych okręgów Czytaj dalej

Towarzystwo

10 Wrz

Ile razy zwędziły mi jedzenie z rowerowego koszyka? Ile razy wyrwały bezczelnie prosto z ręki bułkę? Potrafią sterroryzować cały plac zabaw i wygonić wszystkie dzieci. Czasami jakiś dorosły próbuje zawalczyć, ale zazwyczaj ludzie kapitulują. Czytaj dalej

O moim dziecku i jego szkole

31 Sier

…czyli temat dla zainteresowanych.

W kwietniu Młody zaczął chodzić do przedszkola w Phnom Penh.
Nachodził się, doprawdy…
Po pierwsze był wożony od drzwi do drzwi. Woził go Fat Cat*.
Po drugie w kwietniu wolnych było 7 dni, w maju 2 tygodnie, a w pierwszej dekadzie czerwca skończył się rok szkolny.
W połowie sierpnia wrócił do szkoły. No właśnie, szkoły a nie przedszkola. W wieku czterech lat poszedł do zerówki.
A było to tak: Czytaj dalej

PP

29 Kwi

Ciężko zakochać się. Próbuję i próbuję. Prawie codziennie od trzech miesięcy. I nic. Zero chemii. Są niby chwile przyjemności, ale umówmy się, że te pojedyncze podniety miłością nie nazwę.  Porównuję z wcześniejszymi doświadczeniami – może nie powinnam. Ale jakoś ciężko się powstrzymać. Na szczęście jest przyzwyczajenie. Staram się wyciągnąć z tego związku jak najwięcej i tyle. Czytaj dalej

Żyję!

18 Kwi

W tym roku to już trzeci Nowy Rok – 2557 ery buddyjskiej.  Kolejna długi weekend i okazja do podróży.  Nie pierwsze to nasze khmerskie święto – uczmy się na błędach i wiemy jak się zorganizować.

Po pierwsze – wcześniej kup bilety, najlepiej w dwie strony, aby nie okazało się w dniu wyjazdu, że kosztują o 100% więcej.

Po drugie – zarezerwuj nocleg, ustal cenę i upewnij się, że wszędzie Cie odbiorą i zawiozą. Czytaj dalej

Komu w drogę, temu miłość

24 Lu

Na temat kambodżańskich dróg krążą legendy, ale jest coraz lepiej. Naprawdę. Jadąc jednak ze stolicy nad morze droga jest beznadziejna przez większość trasy – dziury, remonty, bawoły, ale wjeżdżając do nadmorskiej miejscowości Kep można przejechać się kilka kilometrów piękną „ileśtam” pasmówką. Oczywiście w centrum znowu zwężenie. Ale co tam! Lubimy jeździć autobusami. Czytaj dalej

Pat

11 Lu

Dwanaście sztuk w wieku od 3,5 do 8 lat krzyczy: pat, pat, pat*!

Więc wyrywam kolejną kartkę z zeszytu i pytam się Tiny, co chce. Myśli, myśli: lan**– szepcze nieśmiało.

Kreślę czarnym flamastrem dziesiąty samochodzik. Bo każde dziecko przed nią też chciało lan. Czytaj dalej

Stop&Go

25 Sty

Kiedy Młody miał 2,5 roku, zorientował się, że ludzie reagują na dwa magiczne słowa. Na lotnisku wyciągał rękę i krzyczał Stop – zatrzymywali się. Następnie padało z jego strony łaskawe Go.

W taki oto sposób poznał siłę znajomości języków obcych.

Kiedy wyjeżdżaliśmy z Polski byliśmy przekonani, że kto, jak kto – ale Młody najwięcej skorzysta.  Nauczy się khmerskiego i angielskiego. Przy okazji francuskiego, bo przecież Kambodża to była kolonia francuska, a i lekcje chińskiego są dość powszechne.

Szybko okazało się, że kto, jak kto, ale on ma najtrudniej. Czytaj dalej